Obecnie obowiązująca ustawa o zbiórkach publicznych pochodzi z 1933r.(!) i zupełnie nie wpasowuje się we współczesne realia i nowe formy komunikacji. Nie dopuszcza np. zbiórki publicznej bez zgłoszenia do odpowiedniego urzędu lub też zbiórki urządzanej w interesie osobistym. To właśnie te zapisy rodzą najwięcej komplikacji i kontrowersji. Dlatego przygotowaliśmy projekt ustawy o zmianie ustawy o zbiórkach. Nowelizacja wprowadza zapis, który umożliwia administracyjne zatwierdzenie zbiórki w przypadku, gdy urządzana jest ona w celu zdrowotnym lub społeczno-opiekuńczym przez osobę najbliższą dla osoby potrzebującej. Organizowanie zbiórki bez jej zgłoszenia niekoniecznie więc będzie karane, jak jest obecnie. Uważam, że obowiązkiem państwa jest zorganizowanie wszelkiej pomocy i wsparcia w interesie najsłabszych i najbardziej potrzebujących. Ponadto, ustawa dodaje do art. 56 ustawy z dnia 20 maja 1971r. kodeks wykroczeń §6, który stanowi, że ściganie za zbiórkę publiczną na rzecz osoby najbliższej jest ścigane tylko na wniosek organu wydającego zezwolenie. Zapis ten ograniczy zjawisko ścigania osób, które nie mając własnych funduszy na ratowanie życia najbliższych sobie osób, pozyskują środki od ludzi dobrej woli.
Nowelizacja pozwoli uniknąć dramatycznych sytuacji związanych z ściganiem karnym osób zbierających środki na leczenie najbliższych, gdy nie miały czasu na załatwianie formalności lub też po prostu o nich zapomniały. Liczę, że nasz projekt poprą wszystkie kluby parlamentarne, ponieważ niezależnie od poglądów politycznych wszystkich musi bulwersować sytuacja prawna, w której znalazła się babcia małego Kuby.
